Kiedy zacząłem rysować Dilberta miałem także pracę i musiałem zrobić wszystkie swoje rysunki między 4:30 rano a 6. Jeżeli bym tego nie skończył, nie byłoby tego dnia Dilberta. Więc musiałem go przygotować. Zrobić jednego dziennie, bez względu na wszystko.
Czasami spałem za długo i miałem tylko 30 minut albo 10 minut, żeby stworzyć pierwszą wersję komiksu.
Albo miałem dwie godziny i dostarczyłem coś bardzo dobrego.
Czasami miałem 10 minut i musiałem coś wymyślić. Więc to wymyślałem. Cokolwiek, oby było na stronie.
Po kolejnych dwóch miesiącach komiks ukazywał się w gazecie.
Jak myślisz, który ludzie odbierali lepiej? Ten, na który poświęciłem 2 godziny i byłem bardzo dumny? Czy ten stworzony na kolanie, na szybko w 10 minut?
… Czytaj dalej »