Energia osobista

energia osobista

Jesteśmy ekspertami w dziedzinie diety. Wiemy co jest dobre a co szkodzi.. innym. Dla siebie czasami wybieramy drogę na skróty i wspieramy branżę farmaceutyczną. Wiedza jest ważna ale to tylko pierwszy krok. Ważne jest co wdrażamy w życie.

Popatrzmy na dietę z innej perspektywy. Jako źródło energii. Pamiętasz jak często denerwowałeś się na ludzi po jedzeniu? Prawie wcale? Chyba, że ktoś zjadł ostatni kawałek ciasta, na który miałeś ochotę.

Przed jedzeniem jesteśmy bardziej drażliwi niż zazwyczaj. Łatwiej wywołać w nas wybuch emocji. Prościej nam odpowiedzieć: “NIE” na prośby. (Jak to dobrze widać na przykładzie dzieci.) Po jedzeniu wzrasta pozytywne nastawienie do świata. Jesteś nasycony. Napełniłeś swoje zbiorniki z energią. Zadbałeś aby energia osobista była na odpowiednim poziomie.

Zadbasz o dietę odpowiednią dla siebie, a organizm Ci się odwdzięczy. Poziom energii, nastawienie do ludzi i zadań będzie pozytywne.

To bardzo dobry początek: dieta.

Co zrobić jeszcze, poza dietą, żeby energia osobista oscylowała na wysokim poziomie? Sugestie Scotta Adamsa w książce Jak przegrać prawie we wszystkim i wyjść z tego zwycięsko to między innymi: aktywność fizyczna, aktywność umysłowa i – można by dodać – odpowiednia dawka humoru.

Energia osobista w naszym życiu wpływa na motywację i pozytywne nastawienie do zadań. Im wyższy jej poziom tym masz ochotę na więcej. Łatwiej jest zorganizować życie, gdy priorytety są jasno poustawiane. Może takim priorytetem powinno być dbanie o poziom energii? Chcę przy tym, żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie da się by energia osobista miała ciągle wysoki poziom. Da się jednak ją podnieść.

Intuicja podpowiada, że w czasie aktywności fizycznej tracimy energię. Jest to kolejny przykład kiedy nie należy zdawać się na intuicję. Uprawianie dynamicznej aktywności pozwala szybko osiągnąć wysoki poziom energii. Jest to zaleta, szczególnie dla tych ciągle zabieganych. Przy czym energię daje też porządkowanie garażu. Aktywność nie musi być od razu wyczynowa. Chodzi o utrzymywanie ciała w ruchu.

Zapewne czułeś nieraz, jak po uprawianiu swojej ulubionej aktywności nagle na twarzy wyrastał uśmiech. Nawet po ciężkim i pełnym stresu dniu. Problemy, które jeszcze przed chwilą wydawały się nie do przezwyciężenia, topniały a rozwiązanie nie wydawało się już tak odległe. Albo wręcz problem nie był już tak istotny.

Po wysiłku fizycznym poziom endorfin w organizmie rośnie. Organizm nagradza nas za poświęcenie. Nastrój osiąga szczyty. Wracamy do domu jak szczęśliwi myśliwi z polowania. Jak myśliwi noszeni na rękach po upolowaniu zdobyczy. Jak zwycięzcy.

Motywacja

Czasami, żeby zwiększyć poziom motywacji potrzebujesz ludzi. Są sporty, które można uprawiać w grupie (nawet biegać można razem). Z partnerem, z kolegą, koleżanką. Jeżeli nadal nikt z Twoich znajomych nie chce się ruszyć, to jest wiele aplikacji mobilnych dających możliwość poznania ludzi uprawiających ten sam rodzaj aktywności. Też nie? W klubach fitness na siłowniach, można dołączyć do grupy. I co jeszcze lepsze uprawiać daną aktywność regularnie.

W tym jest moc. Zapiszesz się. Zapłacisz. Chodzisz systematycznie. Poznajesz ludzi i jeszcze bardziej chcesz uczestniczyć.

Po kilku miesiącach nie masz już wyboru. Twoje hobby zmienia się w system (nawyk) – jak mówi Scott Adams. Organizm potrzebuje ruchu i domaga się go. Nie tłum tego głosu. Nagrodą jest przypływ energii i pozytywne nastawienie, a w długiej perspektywie dobre zdrowie.

Zmieniając coś w swoim życiu często od początku wymagamy od siebie perfekcyjności. Zapominamy, że osiągnięcie tego poziomu wymaga wytrwałości, ćwiczeń, powtórzeń, walki ze złymi nawykami, poświęcenia i doskonalenia.

“Robisz to źle”*

Ale przynajmniej to robisz.

A Kiedy już coś robisz to masz szansę zrobić to lepiej.

Czekając na idealne warunki nigdy nie wystartujesz.

Seth Godin

Jak zacząć?

Pewnie znasz to uczucie z własnego doświadczenia. Postanowiłeś się ruszyć lecz niechęć do wysiłku jest przeogromna. Jak wygodnie i ciepło jest w domu. Za oknem znowu pada. Czy to przypadkiem nie zaczyna mi się katar? OK, Scott ma też pomysł na ten przypadek.

Zacznij od aktywności, którą możesz robić w domu: od 10 pompek. Przyszedł czas ale ochoty jeszcze nie ma. Nie masz siły, choć może bardziej trafne jest powiedzenie, że nie masz energii.

OK, przyjrzyjmy się technice małych kroków.

Zacznij od małego palca.

Rusz najpierw najmniejszym palcem w prawej ręce. Udało się? Super! Dobrze! Teraz pora na dłoń. Ruszasz nadgarstkiem? Też się udało, to niesamowite 🙂 Jednak się ruszasz. OK, teraz pora na całą rękę. Sprawdź czy możesz ruszać całą ręką. OK. Teraz jak już masz poruszającą się rękę zrób to samo z drugą ręką, a potem z nogami. Udało się? Też potrafisz nimi poruszyć? Dobrze w takim razie wstań. Jesteś gotowy do ćwiczenia.

Zacznij od jednej pompki. Jeżeli nie masz siły na dziesięć, to zrób chociaż jedną. Dasz radę! Zrobiłeś? Udało się? Super, gratuluję! Możesz poprzestać na jednej albo kontynuować. Wybór należy do Ciebie. Cieszysz się, że zrobiłeś pierwszy krok. Teraz pora na drugi krokiem i nie odobiorę Ci przyjemności, żebyś zdecydował jaki on ma być.

Energia osobista – motywacji ciąg dalszy

Ludzie posiadający zwierzęta wiedzą, że należy się nimi opiekować. Jak widzą, że pupil choruje, to idą z nim do weterynarza. Wykupują potrzebne lekarstwa. Dbają o nie.

Wyzwanie pojawia się w momencie gdy trzeba zadać o siebie.

Pisałem już jak być aktywnym, jak się zmotywować. Teraz przychodzi Ci do głowy myśl, że jednak nie masz na to czasu. Rozumiem, też mam z tym problem. Z czego musisz zrezygnować, żeby wykroić w swoim grafiku odrobinę czasu na zajęcie się sobą. Co jest bardziej ważnego?

Przypuszczam, że nie chcesz być ciężarem dla innych ludzi. Dlatego to powinien być pierwszy priorytet: zadbanie o siebie. Jeśli zaopiekujesz się sobą wówczas masz więcej energii na zajęcie się innymi. Więcej o tym, dlaczego warto zająć się sobą we wpisie: “Iluzja egoizmu

Powiesz: „OK.. ale ja potrzebuję, żeby energia osobista była wysoka TERAZ. Potrzebuje tego kawałka czekolady.” Rozumiem, też tak mam. A rozważysz alternatywę? Scott proponuje sięgnąć po garść orzechów. Orzechy posiadają dużo tłuszczów i są kaloryczne. Dlatego szybko pozwalają zaspokoić zapotrzebowanie na “małe co nieco”.

Gdy pierwszy głód jest zaspokojony a energia osobista nadal oscyluje na niskim poziomie spróbujmy śmiechu. Pośmiejmy się trochę ze Scottem i jego bratem:

Możesz również zajrzeć na bloga Scotta. Po codzienną dawkę Dilberta.

http://dilbert.com/

Chcesz jeszcze trochę? OK. Joe Rogan i de-ewolucja ludzi głupich:

No i znowu skończyło się na oglądaniu śmiesznych filmików na Youtube. Mam nadzieję, że to nie koniec tylko dobry początek. Nastrój się poprawił. Teraz spróbujesz zmienić swoją dietę i zasmakujesz w aktywności fizycznej. To pierwszy krok w strategii na odniesienie sukcesu: dbać o poziom energii.

Wezwanie do działania! Chciałbyś poznać więcej pomysłów z książki Scotta Adamsa i jako pierwszy dowiedzieć się o jej premierze? Zapisz się na newsletter:

 

 

Ps. Możesz polubić ten wpis, bo wiesz jakie korzyści przynosi wysoka energia osobista ale znasz kogoś kto jeszcze tego nie wie.

Ps2. Jeżeli masz lepsze pomysły na podniesienie poziomu energii to zapraszam, chętnie je usłyszę.

Ps3. W książce jest więcej i ciekawiej na temat energii osobistej, diety i aktywności fizycznej. To tylko zajawka na zaostrzenie apetytu.

—–

* http://sethgodin.typepad.com/seths_blog/2017/10/youre-doing-it-wrong.html